Wyświetl pojedynczy post
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#752
Stary 10.05.2023, 11:14
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Wiem, że pewnie nie to miałeś na myśli, ale zaraz zacznie się przeginanie w drugą stronę i narzekanie, że dlaczego nie budujemy drużyny do gry jak kadra Michniewicza - jakiś osamotniony z przodu napastnik i cała drużyna skupiona na przeszkadzaniu, do czego trzeba zresztą odpowiednich wykonawców.

No cóż... wyszliśmy z założenia, że nie tyle chodzi o krakowską piłkę, co o potrzebę zwycięstw, bo samymi remisami mielibyśmy dzisiaj jakieś kilkanaście punktów mniej - 9 zremisowanych zamiast zwycięskich meczów daje 18 punktów różnicy.
Wydaje mi się, że świadomie podjęto takie ryzyko drużyny nastawionej na strzelanie a nie na bronienie i świadomie taką taktykę wdraża też Sobolewski, za co dzisiaj mądrzy po szkodzie kibice chcą go zjeść.

Ciekawe co by mówili gdyby zamiast tych 9 zwycięstw było 9 bezbramkowych remisów - bo stawiamy na obronę.
Pewnie pisaliby, że dobrze się dzieje, bo długofalowo drużynę buduje się od tyłu.
My jednak na razie musimy zapomnieć o długofalowej perspektywie - musimy zdobywać max punktów zwycięstwami, co niesie za sobą ryzykowną grę.
Bardziej odnosiłem się do naszych występów w ekstraklasie, po prostu gram na kilku fortepianach jednocześnie, często nie niuansując odpowiednio odrębnych kwestii. Żeby tam grać piękną dla oka piłkę i jednocześnie być skutecznym, trzeba "jakościowych" piłkarzy, na których po prostu nas nie stać. W pierwszej lidze jest dokładnie tak jak piszesz. Z dużą stratą po rundzie jesiennej, musieliśmy zaryzykować. I zrobiliśmy to nieźle. Nie narzekam na 2.25 pkt na mecz. Tylko że to ryzyko wiąże się z określonymi konsekwencjami. Między innymi mniejszą elastycznością taktyczną wynikającą z zasobów, którymi dysponujemy. To plus pech w meczach z Ruchem czy ŁKSem sprawiło, że straciliśmy 6 punktów. Dobrze by było, żeby wiele osób na forum zdało sobie z tego sprawę, bo nastroje wyglądają tak jak przebieg w chorobie dwubiegunowej. Od euforii w depresję.
Odpowiedz cytując