|
Przed meczem z Puszczą każdy średnio ogarnięty kibic wiedział, czego można się spodziewać, również pod względem murawy. Wiedział o tym również Trener Sobolewski, o czym świadczy jego wypowiedź przed tym meczem (m.in. "nie myślimy o tym" "skupiamy się na sobie").
W efekcie drużyna wyglądała na kompletnie nieprzygotowaną do meczu...Zmiany w trakcie? A po co to komu? Ondraszek i Żyro weszli na ostatnie 7-10 minut.
Ten mecz to była kompromitacja, również od strony szkoleniowej.
Mecz z Ruchem - bez komentarza, wszystko w tym temacie zostało powiedziane.
Na deser dostajemy mecz z ŁKS.
No nie, naprawdę nie.
Już nawet ze Skrą w Bełchatowie widać było, że agresywny doskok ze strony rywala powoduje, że tracimy znaczną cześć atutów. A to była tylko Skra. Mecz odbył się końcem marca.
Mamy początek maja i żadne wnioski nie zostały przez sztab wyciągnięte.
Dla mnie jest to rażąca niekompetencja lub po prostu rodzaj ograniczenia, którego Trener nie jest w stanie przeskoczyć
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|