Patryko napisał(a):

Traktowany jak szmata jest przez jednostki, reszta tutaj obecnych raczej chłodnym okiem spogląda na całą sytuację.
Sobol dostał w zimie graczy, którzy z miejsca zastąpili szrot, który wylądował na ławce/trybunach. Nie można tutaj porównywać drużyny Brzęczka i drużyny Sobola, bo obaj dostali zupełnie inne narzędzia do spełnienia stawianych przed nimi celów. Nie chcę tu wyjść na obrońcę Brzęczka, którego uważam za marnego trenera, ale obiektywnie skład miał znacząco gorszy.
Faktem natomiast jest, że odkąd zaczęli ze składu wypadać Hiszpanie, poziom gry zaczął spadać, żeby nie powiedzieć, że momentami wracamy do paździerza, który graliśmy za Brzęczka.
Faktem jest również, że dostaliśmy oklep od wszystkich drużyn, z którymi walczymy o miejsca 1-2.
Faktem są również co najmniej dyskusyjne zmiany podczas meczów.
|
Oczywiście, ze są dyskusyjne. Zmierzam tylko do tego, iż gdybyśmy kibicowali innym klubom, a nie Wiśle, dostrzegalibyśmy dokładnie takie same mankamenty gdzie indziej. Bo nie jest tak, że trener Skrobacz to niebo, a Sobol ziemia, ostatni z ostatnich.
pomeran napisał(a):

|
Nasze ostatnie mecz pokazują ze Sobolewski jako trener jest wartością ujemną, w najlepszym wypadku pozostaje bez wpływu na grę.
|
Co się stało z Sobolem z pierwszych miesięcy w Płocku? Był wtedy geniuszem. Jedynym, który jakoś trzymał w garści Wisłę, niestety zmuszonym do współpracy z "nieudacznikiem" Stolarczykiem. Część naszego forum szalała na jego punkcie...
A zupełnie na poważnie. Podobne zarzuty można postawić niemal każdemu trenerowi w Polsce. Ponieważ większość z nich nigdy nie dorówna opartym na wyobrażeniach oczekiwaniom kibiców i władz klubu. Dlatego ciągle kręci się trenerska karuzela. Dlatego wymieniliśmy krocie szkoleniowców bez głębszej analizy. Dlatego większość z nas straciła już rachubę, gdzie, z kim i dlaczego oraz ile razy był każdy z nich. Jak widać jest tylko kilku naprawdę pożądanych, ale tak się składa, że wszyscy mają lepszą pracę (chyba że Papszun porzucił Raków dla Wisły właśnie

).
I oczywiście tak. Co robi Szot i Szywacz w Wiśle, a także przynajmniej kilkunastu innych piłkarzy. Ale to nie jest pytanie do Sobola, który byłby najszczęśliwszy, gdyby nie musiał dokonywać żadnych zmian, bo na ławce ma tylko szrot, oldboyów i młodych "zdolnych".