Szneka napisał(a):

|
Ale i bez Junci i Muli prawie zniszczyliśmy ŁKS. Poprzeczka Rodado, głupota Igbekeme, który nie podał piłki, zawalony gol na 1-0 .Po pierwszej połowie spokojnie licząc 0+4 lub 1-4 dla nas. a w drugiej mogliśmy grać rezerwami.
|
To prawda. Piję jednak do Moskala. Głupotą było grać z nami otwarty mecz...
Ten mecz boli, dużo bardziej niż z Ruchem, bo o ile tam nas wyłączyli, tutaj przegraliśmy na własne życzenie, z pierwszoplanową rolą Colleya.