|
Już bez przesady, jak fartem utrzymamy 3cie miejsce, to nie będzie wielkim wyczynem w barażach 2 razy u siebie wygrać i awansować.
Dużo mecz kolejny pokaże, bo dawno nie graliśmy u siebie z kimś z czołówki. Także ten mecz z TBB zweryfikuje nas tak jak zweryfikowały wyjazdy na Ruch, Puszczę i ŁKS. Na wyjazdach ewidentnie zawalamy temat (chociaż w końcu też coś chyba wygramy a więc granie w barażu na wyjeździe też może by dało przełamanie) a u siebie się okaże za tydzień. I ten mecz to może wiele znaczyć co do dalszych losów, bo jak u siebie dostaniemy w dupę od TBB to już w ich głowach chyba się zakoduje na 1000%, że w barażach nie damy rady, bo jak przegraliśmy 3 mecze z czołówką na wyjazdach i przegramy też u siebie z kolejną ekipą czołową, to jakim cudem ich psychika może to unieść? Jakim cudem mogą myśleć, że w barażach wygrają 2 mecze?
Z kolei wygrana będzie ważna z punktu morale ale też zajęcia 3ciego miejsca. Także ten mecz może okazać się kluczowy dla nas.
Póki co, tak jak było pięknie miesiąc temu, po tych Wujach i innych chujach odbiliśmy się szybko od dna, z miesiąca na miesiąc, Kiko, transfery, seria wygranych, awans z 10 miejsca na 3, blisko bezpośredniego awansu, nowy inwestor, obietnice, że zaraz przejęcie, tak samo szybko sytuacja się odmieniła. Morale zerowe, wyniki chujowe, tłumaczenia Sobola tragiczne, z przejęciem Wisły groteska. Wróciliśmy do sytuacji tej co była w tamtym roku.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|