Ogryzek napisał(a):

|
Tak na spokojnie, bez linczu. Gdyby nie 2 błędy Colleya to nie stracilibyśmy 2 goli. I wygralibyśmy. Poza tym Benito. On coś grał wczoraj? Może coś przeoczyłem? Ale tak, z bezpośrednimi rywalami nam nie idzie, bo przeciwnicy nie zostawiiają nam za dużo miejsca. Jak pozwalają nam grac... to gramy. Jak już na nas wsiada to znika nasza przewaga techniczna. To niestety zły prognostyk przed play offami. Tam nie będziemy grało że Skra ale Arka... Szkoda że Sapala się rozsypał. Nie mamy za dużo piłkarzy w środku gotowych na fizyczna walkę.
|
To na spokojnie, bez linczu - gdyby nie samoboj bramkarza ŁKSu i gol kompletnie i totalnie z niczego, z dupy Fernandeza, to ile bysmy bramek wczoraj strzelili? Ksiazkowy przyklad kibica Wisły. No 2 bledy Colley, a tak to super

Ale, ze my zero zagrozenia jakiegokolwiek i bramki tylko i wylacznie po rownie absurdalnych sytuacjach zdobylismy, to juz znak jakosci Wisły

Dramat. Zycze powodzenia w dalszym emocjonowaniu sie druzyna bez trenera. Na pewno daleko zajedzie.