aNouc napisał(a):

Tyle okazji, że przez 45 minut nie było ANI JEDNEJ sensownej akcji, a jedyny "strzał" to ten na wiwat Jamesa
zresztą te stracone bramki też dobre. Przypominam, że przy pierwszej bramce 1) Colley się wyjebał, 2) Łasicki dał nabrać na najłatwiejszy zamach świata, 3) Biegański dał sobie strzelić po krótkim. Jeden drewniak z łodzi ojebał nas jak jakiś Messi.