|
Ja nic nie mieszam, ja po prostu nie wiem co oni robią na treningach, bo ich nie oglądam. Jeżeli, przykładowo, nie trenowali ustawienia 3-5-2, to nie uważam, żeby przechodzenie w meczu na ustawienie, którego nie ćwiczono, było mądrym posunięciem. Wiem też jak grali Colley, Żyro i (nieobecny w Gliwicach) Młyński w meczu ze Stalą, wiem co po meczu pisano na temat tych zmian i przecież Sobolewski też ten mecz widział. Trudno żeby wyciągnął inne wnioski, bo te zmiany były fatalne.
Dlatego cała ta dyskusja jest bez sensu, bo jest gdybologią. Może by było lepiej, gdyby zmienili ustawienie, a może nie i dostalibyśmy jeszcze bardziej. Ja np. uważam, że i dzisiaj i 2 tygodnie temu, zaczęliśmy mecz za wysoko, ale tak jak wspomniałem, może Sobolewski po prostu ma poczucie, że ci zawodnicy nie nadają się do bronienia i jedyne rozwiązanie to właśnie wysokie wyjście i udany pressing. Faktem niepodważalnym jest natomiast to, że w zasadzie nie mamy wartościowych zmienników i różnica w poziomach zawodników rezerwowych i podstawowego składu jest drastyczna. A będzie gorzej, bo za tydzień pauzuje Łasicki i Basha + nie wiadomo co z Villarem.
I trochę dziwnie mi się broni - bo w sumie to robię - Sobola, bo byłem przeciwny jego zatrudnieniu po Brzęczku. Ale patrzę na to, że trzeba wybierać między Colleyem, Szotem, Gruszkowskim i sam nie wiem co bym zrobił. Może Tachi byłby lepszy, w teorii to stoper? Ale mamy kogoś do środka pola do destrukcji, skoro Basha ledwo co się wyleczył, a Sapała dopiero wraca po urazie?
I żeby było jasne - druga połowa dzisiaj była fatalna. Zespół po przerwie wyszedł nerwowy, bez pomysłu na grę i to bez wątpienia obciąża trenera.
Ostatnio edytowane przez Garret : 05.05.2023 o godz. 23:08.
|