ciacho napisał(a):

Wolfy w pierwszej połowie ŁKS był o klasę gorszy. Własnej nieudolności zawdzięczamy że do przerwy było 2-2 a nie 1-4 dla nas. W drugiej TRENER Moskal zmienił ustawienie i nas nie było. Bierność Fernandeza , koszmarna gra Igbekeme i mamy co mamy