wierność83 napisał(a):

Z tym przeciąganiem, aby dać spokój drużynie byłoby logiczne gdyby nie jeden szczegół... Jak zapowiadano domknięcie najpierw w połowie kwietnia, a później z końcem, to wtedy ten spokój był nieważny? Przecież każdy mecz dla Wisły był i jest mega istotny. Dlatego moim zdaniem to wersja "na zewnątrz", aby dograć w spokoju inne ustalenia, które pozostają kością niezgody.
...
|
Jak sobie to skorelujesz z wynikami Wisły to od lutego do 8 kwietnia masz euforię - wygrywamy wszystko jak leci. 8 kwietnia wtopa z Puszczą, 22 kwietnia wpadka w Gliwicach.
Po Puszczy mogła się zapalić lampka ostrzegawcza, a przegrana z Ruchem mogła tylko upewnić, że nie warto wrzucać kolejnego dużego tematu.
Pewnie kto ma wiedzieć ten wie, a reszta dostała info, że powstają rezerwy (= jest kasa).