Wyświetl pojedynczy post
wierność83
Senior Member
 
Od: 11.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#402
Stary 02.05.2023, 10:39
Moim zdaniem sprawa jest bardziej prozaiczna i dotyczy roli Królewskiego w Wiśle. On co sam kiedyś powiedział, nie będzie pracował u nikogo na kontrakcie, a inwestor oczekuje 3 letniego zobowiązania. Stawiam, że po prostu w kwietniu prezes liczył, że uda się gdzieś spotkać pośrodku, inwestor będzie bardziej elastyczny, np. może zgodzi się na krótszy okres, może na zastępstwo. Widać stawia sprawę dość jasno - albo deal z JK albo dealu nie będzie w ogóle. Ale to dość normalny układ w takich inwestycjach, gdzie np. duże fundusze inwestują w rosnące spółki z dużym potencjałem i chcą zostawić dotychczasowy zarząd, bo widzi, że gwarantuje rozwój ergo zwrot z inwestycji za jakiś okres czasu.


I ten spokój dla drużyny...Albo to narracja na zewnątrz, bo co w kwietniu spokój dla drużyny był nieważny, a teraz jest? Cały czas są istotne mecze. Albo jest jednak bliżej decyzji na "tak" lub jest właściwie podjęta i rzeczywiście nie chce robić zamieszania i wtedy narracją na zewnątrz jest pisanie o zastanawianiu się, dywagacjach itp. To co mówił Karcz.


Obstawiam, że jak Panowie znajdą kompromis na obszarze Jaro zostaje, ale nie pracuje "na etacie" jako prezes to deal się wydarzy. Trudno mi też sobie wyobrazić, że po tylu miesiącach rozmów, kiedy dwóm stronom zależy, nie znajdą pola do kompromisu.



Przeciąganie to też może być forma negocjacji, zmiękczenia, bo na razie inwestor wie, że Wisła bardzo potrzebuje pieniędzy (niezależnie od awansu), i jednocześnie widzi tu potencjał. Czyli mamy klasyczną sytuację w negocjacjach, gdzie obie strony chcą dealu i mamy pewne kwestie sporne, w których muszą się spotkać pośrodku.
Odpowiedz cytując