Piknik1906 napisał(a):

Z reakcji na kolejne przesunięcia w temacie inwestorskim można by zrobić poważną pracę z psychologii/socjologii. Ale zgodnie z sugestiami jednego z kolegów nie ma co tych nudnych biznesowo-operacyjnych kwestii drążyć póki walczymy o awans.
Zastanawia mnie tylko czy nikogo poza mną nie martwi wpływ kolejnego poślizgu na kwestie sportowe. Kiko w ostatnich wywiadach wyraźnie dawał do zrozumienia, że zaczyna się irytować brakiem wiedzy co dalej (z tego co pamiętam pierwszy deadline na wyjaśnienie jego przyszłości był na koniec marca podobnoe jak kwestii inwestora). Z wywiadu wynika, że sytuacja jest analogiczna do tej z inwestorem. Propozycja Kiko leży u Królewskiego na stole i ten może ją przyjąć lub nie. I pewnie również od sytuacji z inwestorem zależy decyzja. Tylko tutaj mamy do czynienia nie z instytucją, która mniej lub bardziej cierpliwie sobie może poczekać tylko z człowiekiem, któremu powoli zamykają się inne potencjalne opcje od lipca, a on nie wie czy dostanie u nas angaż czy nie.
Poza powyższym to jeśli decyzje mają być po zakończeniu rozgrywek to może się wydarzyć, że przez kluczowy miesiąc od połowy czerwca do połowy lipca zamiast zajmować się tworzeniem zespołu na kolejny sezon klub będzie się zajmował dopinaniem umowy z inwestorem.
To, że na twitterze czy facebooku mamy wysyp pochwalnych postów i deklaracji wsparcia bez względu na wszystko to norma. Ale tu na forum zwykle panowała większa styczność z twardą rzeczywistością. Ciekawe, że nie tym razem.
|
Po to dali komunikat o utworzeniu rezerw by trochę uspokoić. Są rezerwy to znaczy, że są pieniądze. Poza tym Kiko na pewno ma wiadomości, których Jaro nam nie przekazuje.