wolfy napisał(a):
|
Co do gola Tachiego - nie masz racji. Piłka nie spadła mu pod nogi. Obejrzyj skrót meczu na spokojnie. Trzecia powtórka dobrze pokazuje jaka to była piłka.
|
No faktycznie, nie spadła mu pod nogi... wcale
Nie, to był przecież strzał z 16 metra mierzony... albo zaraz nie, przeszedł przecież 3 gości jak Villar i zapakował w okienko
To że się facet przytomnie zachował, bo szło mu w okolicę nogi postawnej nie robi z tego jakieś wybitnie trudnej sytuacji. Piłka nie była mocna, ani wybitnie trudna. Troszkę wyżej szła niż idealnie na nogę, ale i tak mógł to zapakować do sieci na 10 różnych sposobów i jeden z nich zastosował, gol bez historii, przytomne zachowanie i nic poza tym.