wolfy napisał(a):

A o czym to świadczy? Co innego kryje się pod zdawkowym "mecz meczowi nierówny" niż ustawienie, nastawienie i postawa drużyny na boisku?
Chyba że chodzi Ci o to że przy taktyce Sobolewskiego i jego podejściu nie dało się wygrać tego meczu. Wtedy zgoda.
Zresztą - nawet nie ten mecz jest najważniejszy tylko wnioski po nim. Jestem przekonany że Sobolewski nie wyciągnie żadnych. Najwyżej da Niewiadomskiego na skrzydło i każe mu grać jak Mula. Karherop i kilku innych wesołków będą potem bronić go w stylu "no jak na pierwszy mecz na skrzydle nie byl najgorszy w drużynie, poza tym dlaczego Fernandez sam nie wygrał nam meczu?!".
Taaa...
|
Nieważne kogo wystawi Sobolewski spoza żelaznego składu. To szrot. Napisałem to przed chwilą, ale powtórzę. Piłka nożna to gra z dwoma uczestnikami a nie odbijanie piłki o murek, i przysłowie "gra się tak, jak przeciwnik pozwoli" nie wzięło się znikąd. Tym razem Ruch nie pozwolił nam prawie na nic. Co nie znaczy, że w następnym meczu, ze słabszą drużyną, nie pójdzie po zwycięstwo jak po swoje i nie dostanie kilku piguł.