wolfy napisał(a):

|
Nie to co Zagłębie Sosnowiec które ich rozpykało 2:0. Zasłużenie, prowadząc grę, oglądałem mecz.
|
Wolfy, z Zagłębiem Ruch zagrał jednak w inny sposób. Dali Zagłębiu dużo więcej miejsca niż nam, próbowali przejmować inicjatywę. Sam Skrobacz otwarcie powiedział, co już cytowałeś, że dla nas zmienił taktykę. Wątpię, czy Sosnowiec strzeliłby choć jedną bramkę gdyby Ruch zagrał z taką agresywnością i dynamiką jak z nami.
Nie wiem, w jaki sposób Sobolewski mógł na to reagować. Fakt jest taki, że Wisła była bezradna. Jak jeszcze weszli Szywacz i Szot - którzy fizycznie to jeszcze dzieci, drobniutkie chucherka bez jakiejkolwiek motoryki, to już był koniec.
Osobiście uważam, że my jednak trochę w dupie jesteśmy bo nie mamy ławki. Głównie widać to na bokach obrony i na skrzydłach (o ile Młyński to jeszcze coś pobiega, to już reszta z tych dzieci nawet biegać nie potrafi).