Kurz napisał(a):

Jakiej reakcji się spodziewasz w sytuacji, gdy przeciwnik bez problemu nakrywa nas czapką. Odcina od podań, podwaja i potraja, jest mocniejszy fizycznie i bardziej agresywny. W dodatku strzela bramkę jako pierwszy i już sam nie musi, wystarczy, że poczeka na to co zrobimy i gdzie się pomylimy.
W tym meczu nie zawiodła taktyka. Okazaliśmy się za ciency na Ruch.
|
Nie to co Zagłębie Sosnowiec które ich rozpykało 2:0. Zasłużenie, prowadząc grę, oglądałem mecz.
Twoja teoria nie trzyma się kupy.
Dyskusja o tym jakiej reakcji się spodziewałem już była, nie będę się powtarzał. Przy tym nie twierdzę że mam panaceum, twierdzę że walenie głową w ścianę jest bez sensu.
NIE UDOWODNISZ ŻE RUCH JEST POZA NASZYM ZASIĘGIEM PIŁKARSKO. NIE PRÓBUJ. To nonsens. Droga do nikąd. Nie są poza zasięgiem Zagłębia, nie są poza naszym.
O przygotowaniu mentalnym nie będę nawet pisał bo tu też zero po stronie Sobolewskiego. Wyjście na mecz z przekonaniem że opykamy rywala z palcem w de, później już tylko frustracja. Niesamowity motywator.