Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#613
Stary 24.04.2023, 19:23
MaLk napisał(a):Wyświetl post
Przypomniało mi się, jak w którymś z bodajże ubiegłorocznych meczów Fernandez zagrał na skrzydle i po meczu (oczywiście nieudanym) forum pukało się po głowie, że przecież to nie jest skrzydłowy i nie ma sensu go tam wystawiać. Ale wiem, to pewnie nie Ty pisałeś, podobnie jak nie Ty pisałeś że Żyry w ogóle nie należało wstawić w poprzednim meczu. Co niewątpliwie zmienia coś w ocenie tego, czy to miało sens.

Prawda jest taka, że te wszystkie alternatywne scenariusze są stawiane (o ile w ogóle ktoś jest w stanie je wymyślić - ale tu plus dla Ciebie, że przynajmniej o to się postarałeś) jako przykład wyłącznie tylko po to, żeby pokazać, że można było inaczej, bo żaden z nich nie daje nawet jakiegoś rozsądnego prawdopodobieństwa, że byłoby inaczej, bo żaden z nich jakoś specjalnie nie sprawdzał się wcześniej. Zostaje tylko subiektywne przekonanie, że wprawdzie poprzednio nie działało, ale skoro mówisz, że by zadziałało, to nie mamy powodu wierzyć, że byłoby inaczej. Oprócz tego, że poprzednio nie zadziałało. Ale to jeszcze nie powód, żeby nie wierzyć, że tym razem byłoby OK. W końcu mamy jedną, oczywistą i decydującą przesłankę, która pozwala tak twierdzić - że nie udało się sprawdzić w tym konkretnym przypadku, że nie zadziałałoby tak jak w innych przypadkach. A to o czymś świadczy!

Bo wszyscy wiedzą, że Ondraszek posiada umiejętności, które pozwalają odwrócić mecz, tylko przez Sobolewskiego nie miał okazji tego pokazać. Widzieliśmy to w meczu z Puszczą, kiedy przez 10 minut nie dotknął piłki, widzieliśmy i w poprzednim sezonie, kiedy poprowadził nas do utrzymania. Naprawdę nie wiem dlaczego Sobolewski sabotuje grę nie wystawiając go.
Miarą wartości Fernandeza na lewym skrzydle nie jest to, jak grał on i drużyna kilka miesięcy temu za Brzeczka, gdy w pewnym momencie każdy, kto chciał wygrywał z Wisłą.

Nie jest uprawnione twierdzenie, że będąc znacznie lepszym piłkarzem niż Szywacz zagrałby tam podobnie lub jeszcze gorzej. Podobnie np. Żyro nawet w dalekiej od optymalnej formy. Albo, że zmiana taktyki i ustawienia nie przyniosłaby zmiany obrazu gry.

Każdy z poruszonych przeze mnie i nie tylko przeze mnie scenariuszy daje ogromne prawdopodobieństwo, że drużyna wyglądałaby inaczej, a nie na odwrót. Wartość Szywacza i Szota jest i była powszechnie znana i wiadomo, że są to zbyt słabi piłkarze, by mogli uratować Wisłę. To jest pewnik, co się w pełni potwierdziło.

Przypomnij, kiedy to niby nie sprawdził się ostatnio scenariusz, w którym Wisła przeszła na ustawienie 4-4-2 i zaczęła grać dwójką napastników oraz Fernandezem na lewej stronie, skoro twierdzisz, że było to już kiedyś robione i zawiodło? I na jakiej to podstawie zakładasz, że tego typu roszada w tą konkretną sobotę dałaby porównywalny albo jeszcze gorszy efekt? Bo tydzień temu Żyro błysnął złym podaniem w poprzek boiska?

Rola trenera polega na tym, by znajdować rozwiązania i umieć reagować adekwatnie do rozwoju sytuacji na boisku, a nie robić coś nieprawdopodobnie głupiego i strzelać sobie gola samobójczego, gdy zaczynają się kłopoty.

Tu nie ma żadnego gdybania, czy inne decyzje dałyby inny efekt, bo to oczywiste. To, co zrobił trener było koszmarnym błędem i fatalną kalkulacją. To też oczywiste.
Ostatnio edytowane przez Markus : 24.04.2023 o godz. 19:35.
Odpowiedz cytując