Mecz z Ruchem całkowicie obnażył słabość Sobolewskiego. To nie ulega dla mnie żadnej wątpliwości.
Na boisku dzieje się źle. Drużyna sobie nie radzi, taktyka nie działa, sypią się kontuzje. Co robi nasz trener?
Wpuszcza Szywacza i Szota
I liczy, że pomogą, uratują sytuację. a potem wielkie zdziwienie, że jest jeszcze gorzej, a błędów przybywa.
Widzicie nawet jak to tylko brzmi? Jaka to horrendalna głupota?
Ręce opadają.
Totalna kompromitacja Sobolewskiego. Po prostu.