|
Senior Member
Offline
|
#137

23.04.2023, 12:00
|
Cytat:
Gdy Wisła wygrywała na początku ligowej wiosny mecz za meczem, nie brakowało opinii, że nie jest to wielki wyczyn, bo gra z drużynami słabszymi w I lidze, a jedynym wyjątkiem miała być Arka Gdynia. Prawdziwym testem dla "Białej Gwiazdy" miały być mecze z czołówką. I na razie te testy Wisła oblewa. Grała z Puszczą Niepołomice - przegrała. Pojechała na mecz z Ruchem Chorzów - to samo. I teraz szczera prawda - albo się wiślacy nauczą wygrywać w takich meczach i to błyskawicznie, albo z awansu do ekstraklasy będą nici. Bo wystarczy spojrzeć w terminarz, żeby zobaczyć jak to będzie do końca sezonu wyglądało.
Ruch w Gliwicach Wisłę fizycznie wręcz podeptał. Nie chodzi o przebiegnięte kilometry, o posiadanie piłki. Bardziej o to jak wręcz metodycznie "Niebiescy" wybijali wiślakom ochotę do gry. Czasami faulem, czasami po prostu doskokiem, agresją nawet ocierającą się o brutalność. A to wszystko na dużej dozie intensywności. Zastanawialiśmy się nawet w trakcie gry, czy Ruch to wytrzyma. Wytrzymał. Wisła nie potrafiła odpowiedzieć.
Kontuzje w meczu z Ruchem odnieśli Alex Mula i David Junca. I wiele wskazuje na to, że nie są to drobne urazy. Szczególnie w przypadku Junki. To będzie rodzić problemy w kolejnych meczach.
|
- Bartosz Karcz | www.instagram.com/wislakrakowsa
|
|