Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#114
Stary 23.04.2023, 07:57
Markus napisał(a):Wyświetl post
Nie. Żadne z jego dośrodkowań nie było dokładne i na tyle dobre, by kolega mógł z niego skutecznie skorzystać, tylko parę razy udało mu się wstrzelić piłkę w pole karne. Zgubił krycie przy golu na 1:0, nie wygrywał pojedynków jeden na jeden, nie zdobywał skutecznie terenu na skrzydle, nie dawał prostopadłych podań, strzałów, nie współpracował odpowiednio z lewym obrońcą (to akurat nie tylko jego wina), odstawał od reszty technicznie, szybkościowo i taktycznie (poza Szotem). Dał koszmarną zmianę, która jeszcze bardziej pogrążyła drużynę

Szywacza w ogóle na tym boisku i w tym meczu nie powinno być. Jego miejsce jest albo głęboko na ławce rezerwowych, albo najlepiej na wypożyczeniu w niższej lidze. Udając że jest inaczej, przyczyniamy się do problemów i porażek Wisły.
Do tego opisu możesz sobie wstawić Fernandeza z wczorajszego meczu i wysłać go na wypożyczenie...

Wczoraj wszyscy zagrali piach może poza Vilarem dlatego, że wyszliśmy zbyt pewni siebie z przekonaniem, że ostatecznie i tak wyjdzie na nasze. Niestety w piłce głowa to podstawa, a Ruch biegał kopał sędzia udawał, że nie widzi i to wystarczyło. Natomiast biadolenie jakie się odezwało po meczu jest żenujące.

Od dawna tłumaczę, że dobrzy piłkarze mogą zagrać słabo i nazywanie ich z tego powodu szrotem jest szczytem debilizmu. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego zagrali słabo i wyeliminować przyczynę to jest zadanie trenera. Jak to mówił Henry spowodować żeby drużyna zareagowała.

A co do Szywacza chłop praktycznie trafił w głowę i Moltenisa i Rodado tyle, że jeden zamiast dostawić dyńkę próbował nią strzelić jak nogą i trafił ramieniem, a drugi dobrze kombinował tylko zbyt słabo trącił piłkę. Postawiłeś idiotyczną tezę i naginasz pod nią rzeczywistość co jest bardzo komiczne. Czy Szywacz był wczoraj słabszy niż Duda czy Jaroch? No nie był i bramkę bardziej zawalił Jaroch niż Szywacz. Więc odpieprz się Pan od młodego, który wszedł w trudnym meczu zmieniając kontuzjowanego i zagrał na poziomie reszty drużyny. Podobnie zresztą Szot. Nie przez nich przegraliśmy, bo z Juncą i Mulą wcale nie było lepiej z powodu o którym pisałem na wstępie. Po ostatniej wtopie Ruchu poczuliśmy się zbyt pewnie i tyle. Tak jak Fiorentina z Lechem.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując