Markus napisał(a):

|
Nie. Żadne z jego dośrodkowań nie było dokładne i na tyle dobre, by kolega mógł z niego skutecznie skorzystać, tylko parę razy udało mu się wstrzelić piłkę w pole karne. Zgubił krycie przy golu na 1:0, nie wygrywał pojedynków jeden na jeden, nie zdobywał skutecznie terenu na skrzydle, nie dawał prostopadłych podań, strzałów, nie współpracował odpowiednio z lewym obrońcą (to akurat nie tylko jego wina), odstawał od reszty technicznie, szybkościowo i taktycznie (poza Szotem). Dał koszmarną zmianę, która jeszcze bardziej pogrążyła drużynę
|
O lol takiego bólu d*py dawno nie widziałem... pokaż mi kto wykonał jakieś dobre dośrodkowanie w tym meczu oprócz właśnie Szywacza? za uja sobie nic nie przypominam,,
Pojedynków 1 na 1 to nikt z naszych nie wygrywał, prostopadłych podań było tyle co kot napłakał, strzały były tak tragiczne że lepiej ich nie przypominać (Igbekeme, Fernandez)
Mecz przegrała cała drużyna, Szywacz wszedł i wpisał się w ich poziom, imho gorzej od niego wypadł chociażby Rodado, Ondrasek ze złamaną nogą by lepiej zagrał w takim meczu