Karherop napisał(a):

Skutek kontuzji zawsze jest taki sam: zawodnik wypada ale trzeba sobie zadać pytanie.
1. Czy można było temu zapobiec?
2. Czy można było się na to zabezpieczyć? Np przygotować do gry zmiennika, by nie wyciągać go zakurzonego z piwnicy. Wiosnę Smuda miał na tyle fatalna, że wiemy jaka była odpowiedź.
Ale zostawmy to. Mamy inne spojrzenie na ten temat.
Tymczasem James Igbekeme w wywiadzie dla TVP sport:
"Wygrywacie niemal wszystko, a Radosław Sobolewski szybko zmontował z was niezłą drużynę.
"Nasza siła pochodzi właśnie od niego, od trenera. Po pierwsze, napędza nas właściwymi treningami. Czuć, że umie rozwijać piłkarzy, rozmawia z nami, a na boisku daje nam sporo swobody. Wierzy w nasze umiejętności. No i co równie ważne, napędzają nas kolejne wygrane. Z każdym zwycięstwem nasza pewność siebie rośnie. Zaliczyliśmy porażkę z Puszczą, ale szybko wróciliśmy na zwycięską ścieżkę."
Coś i James i Luis bawią się w przesadna kurtuazje. Mogli by przestać kłamać w żywe oczy.
|
No właśnie czy Sobolewski ma przygotowanych zmienników czy wpuszcza zawsze tych samych którzy nic do gry nie wnoszą?Jak przygotowany jest Młyński,że po 20 minutach klubowy lekarz stoi przy linii z defiblyratorem, Basha ponoć też według ciebie na więcej minut siły nie ma a "Żiru" porusza się jak oldboy?