Piter00 napisał(a):

|
Widzę, że trochę za dużo strachu, że coś się wysypie. Tu nie chodzi, że inwestor się wycofa, bo to już jest praktycznie klepnięte. Tu rozchodzi się tylko i wyłącznie o Królewskiego na posadzie prezesa. Czy będzie do końca sezonu czy dłużej, czy będzie miał jakieś udziały czy nie. Ja tam wierzę, że on stawia wyżej Wisłę niż swoje dobro, on nie jest materialistą, co już udowadniał nie raz i myślę, że jako kibic Wisły nawet całkowicie odchodząc będzie miał satysfakcję, że znalazł dla klubu właściciela na wyższym pułapie finansowym. Zresztą cały czas tak mówił, że jak ktoś bogatszy się znajdzie i przedstawi sensowny plan to Wisła zmieni właściciela. Zresztą on dopiero co chciał odchodzić, ma swoją firmę w swojej ulubionej dziedzinie i ma co robić. Nie dogadają się to Jaro odejdzie po sezonie a inwestor i tak wejdzie. Za rządów Sarapaty jedna kluczowa decyzja ustawiła klub sportowo - zatrudnienie Manuela Junco, to on wtedy zrobił całą robotę, teraz takim wyborem okazał się Kiko. Jarek po prostu zrobił to czego domagali się kibice od lat. Fajnie żeby został bo to gość co uczy się na błędach...
|
Tyle, że ja też słyszałem, że bez Jarka deal się nie wydarzy chyba, że znajdą jakieś kompromisowe rozwiązanie. Np. wyszkoli kogoś jako zastępcę, może będzie w roli jakiegoś konsultanta zarządu, dzięki czemu zdejmie z siebie konieczność bieżącej, operacyjnej pracy. Przy czym ja to traktuje jako plan B na wypadek jak zdecyduje, że nie chce tu zostać. Ale wydaje mi się, że tyle pracy zostało wykonane, że jest to coś tak niespotykanego wcześniej w PL piłce, ma ogromną wartość dla całej społeczności, że znajdą rozwiązanie.
Ciekawi ta seria spotkań, którą chcę odbyć. Nie sądzę, aby pytał tu o zdanie i coś od niego uzależniał (poza tym ciężko przypuszczać żeby partnerzy biznesowi byli przeciwko takiej inwestycji).
Natomiast jeśli chodzi o udziały i to jest np. jakiś konieczny warunek dla niego samego (nie wiem) to musi dogadać się z którymś z mniejszościowych udziałowców, aby np. część odkupić od niego. Przy czym nie zrobi tego w dwa tygodnie też, może wybada wolę odsprzedania.
I to nie tylko kwestia inwestycji i złotych pałacy, ale stabilności klubu. Czy będzie awans czy nie, to pieniądze są Wiśle bardzo potrzebne na utrzymanie składu, rozwój, utrzymanie w ESA w przypadku tegoż awansu i powalczenie o coś więcej, budowę/utrzymanie kadry gdyby nie daj Boże awansu nie było.