|
Obaw narodziło się dużo, bo zarządzanie jakie serwuje nam JK w ostatnich miesiącach jest wręcz... Wymarzone. Jasna komunikacja, wyczucie kibica, dotrzymywanie słowa. Już nie wspominam o uczeniu się na błędach o czym wspomniał kolega wyżej... Ale tak po prostu, szkoda będzie tego okresu, jeśli mielibyśmy nagle zrobić zwrot o 180 st w stylu korpo, co i Kiko pewnie też już nie akceptował. A że czeka nas sezon (oby!) beniaminka to ostatnie czego by chcieli kibice to nerwowa walka o byt do ostatnich kolejek. Taki scenariusz byłby niestety prawdopodobny przy kolejnej nieprzemyślanej rewolucji, której autorem byłby nowy Prezes i dyrektor sportowy.
Taka fuzja w której klub z inwestorem i JK dają sobie 2 lata w esa na ugruntowanie pozycji (vide Raków) po czym spokojne przekazanie prezesury przez JK byłby dla mnie idealnym rozwiazaniem. O ile wtedy już Synerise nie było na tyle duże żeby nawet zwiększyć swoje udziały w klubie.
|