Perun napisał(a):

|
A zdajecie sobie sprawę, że te "wieśnioki", "cwele" i "pastuchy" z Niepołomic i innych okolicznych miejscowości robią Wam/nam kilkanaście/dziesiąt procent frekwencji na meczach? Można przyczepić się do Puszczy, boiska, sędziego, ale od Bogu ducha winnych mieszkańców to może warto by się odstosunkować. Zresztą widać to było na meczu jak wielu z tych "pastuchów" na trybunie głównej założyło wiślackie barwy i przyszło kibicować Białej Gwieździe. Nie zniżajmy się wypowiedziami do poziomu bezzębnej zza miedzy.
|
Tak, od razu dwieście procent frekwencji nam robią.
Pomijając to - krytyka spadła na klub, jego działaczy, sędziego i obserwatora, ew. PZPN za dopuszczenie gnojownika jako boiska. Kibiców nikt się raczej nie czepiał, przynajmniej ja nie widziałem, a że działacze i sztab Puszczy to mentalnie pastuchy etc. - nikt im nie kazał takiego cyrku odwalać. Niech to potraktują jako naukę na przyszłość, zwłaszcza że sprawa medialnie jeszcze się rozgrywa (vide komentarz Polsatu, artykuły i wypowiedź Biegańskiego po meczu ze Stalą) i przez pewien czas lepiej żeby unikali mediów.
Hejt nie wziął się z powietrza, zdrowo przegięli i stali się symbolem patologii rodzimej piłki. Za jakiś czas ktoś bardziej medialny przejmie to zaszczytne trofeum (pewnie Śląsk Wrocław), ale na razie muszą zacisnąć zęby. Zasłużyli. Na przyszłość niech nie próbują być za sprytni bo im nie wychodzi.