Markus napisał(a):

Dywagacje czy Sobolewski jest lepszy czy gorszy od Brzęczka, moim zdaniem nie mają sensu, bo obaj są bardzo słabymi trenerami, którzy nie powinni trenować Wisły. Chcąc budować coraz lepszą drużynę, po prostu trzeba zatrudnić kogoś z wyższej półki.
Jest oczywiste, że generalnie w Polsce mamy bardzo mało solidnych trenerów, a jeśli nawet trafi się czasem takowy, to w naszej obecnej sytuacji będzie zapewne poza zasięgiem klubu.
Ale jest w miarę proste rozwiązanie tego problemu: Kiko już udowodnił, że posiada doskonałe rozeznanie hiszpańskiego rynku. W tej sytuacji uważam, że Królewski po zakończeniu obecnego sezonu powinien po prostu ściągnąć nowego trenera stamtąd, z rekomendacji Kiko. Kogoś, niekoniecznie wybitnego, czy z topu, lecz osobę, która pokazała, że potrafi dobrze szkolić i tworzyć zespół, który realizuje cele nawet w pierwszej czy drugiej lidze hiszpańskiej. Myślę, że taka osoba jest w naszym finansowym zasięgu.
A ma to tym większy sens, jeśli, na co liczę, również w przyszłym sezonie będziemy stawiać na sprowadzanie stamtąd zawodników, kosztem eliminowania z kadry naszych "wiecznie zdolnych diamentów" typu Gruszkowskich, Szotów, Młyńskich czy Plewków.
Mam nadzieję, że idea ta dotrze do Królewskiego i zostanie wdrożona.
|
Zdaje się, że ktoś w Polsce wpadł już właśnie na podobny pomysł.
Radomiak z dyrektorem sportowym Octavianem Moraru z Mołdawii, (ale de facto działający na rynku rumuńskim, brazylijskim i portugalskim przez Fotbal Hebdo - z Arcadie Zaporojanu, - jednym z największych menedżerów środkowej Europy - pracujący z Mircea Lucescu) sprowadził właśnie do Radomiaka jednego z najlepszych trenerów rumuńskich Constantina Gâlcă za którego rządów Steaua Bukareszt w sezonie 14/15 zdobyła mistrzostwo, puchar krajowy i puchar ligi grając najładniejszy swój futbol w historii.
Dobry dyrektor, znany mu dobrze trener w hiszpańskim stylu i zawodnicy techniczni sprowadzani z Brazylii, Portugalii, także trochę z Rumunii.
Ma to sens?