wolfy napisał(a):

Założenie jest z dupy, więc nikomu nie będzie się chciało z Tobą bawić Zejść to powinni byli przede wszystkim Ci którym groziła pauza na Ruchu za żółte kartki, tylko że oni akurat zostali.
Przestań udawać autorytet bo od minimum dwóch lat zupełnie nie ogarniasz co się dzieje a Twoje predykcje są o kant dupy rozbić. Przyjmij do wiadomości że Sobol sam był obsrany w drugiej połowie jak zobaczył efekt swoich zmian. Tak więc istnieje możliwość że coś jednak źle zrobił...
A jak Ci się nie chce dyskutować bo jesteś ponad to - to tego nie rób i nie zawracaj gitary. Waliło mnie to co o mnie pisałeś jak przewidywałem spadek, teraz też mi to wisi. Piszę to co widzę, nie zawsze mam rację, ale często jednak coś tam zauważam.
|
Mam wrażenie, że wszystkie dyskusje sprowadzają się tylko i wyłącznie do aspektu sportowego, czystej efektywności, tymczasem element ludzki jest równie istotny. I to z powodów czysto "ludzkich" trener, trenerzy podejmują część decyzji. Nawet jeśli rzeczywistość jest inna, muszą przynajmniej tworzyć iluzję tego, że każdy ma jakąś rolę do odegrania, każdy dostanie szansę, żeby się pokazać, każdy jest częścią tej drużyny. Łatwe mecze, kiedy prowadzimy 3:0 są świetnym momentem, żeby zarządzać emocjami, utrzymywać iluzję itd. Bo jak nie takie, to właściwie jakie? Zrozumiałe jest, że wiele zmian tego typu wpłynie na jakość. To cena wkalkulowana w ryzyko. Przy czym nawet w najgorszej sytuacji wynik 3:0 z tak słabym przeciwnikiem nie powinien być zagrożony... I ostatecznie, mimo kilku gorących momentów nie był.