|
Zgoda co do 1 pkt. kluczowy czas.
Co do pozostania JK, to jest imo główny obszar ustaleń na ten moment i być może jakaś kość niezgody (spekuluję). Jarek zaznacza otwarcie, że jest ogromnie zmęczony, że życie zmieniło się o 180 stopni po przejęciu klubu. Ja w tym widzę chęć odejścia np. po sezonie lub zbudowania jakiegoś okresu przejściowego (parę miesięcy, rok?), w którym np. zbuduje zarząd, który później przejmie jego obowiązki. Problem lub nie w tym, że bez Jarka deal się nie wydarzy. Co zrozumiałe inwestor go chce, chce zarząd, który zna klub, wyciąga go na prostą, dobrze pracuje, ma taki kontakt z kibicami.
Ale znów jeśli deal się wywali, bo Jaro się nie dogada co do swojej roli, to też jest bez sensu, bo wtedy dalej będzie tkwił w tym bardzo trudnym układzie, prezesowania swojej firmy i Wisły, na dodatek bez dużych pieniędzy, wsparcia i de facto wizji wyjścia z tego układu.
Dlatego na czyste czucie, bez wiedzy, Jarek jest bliski decyzji na tak, ale chce po prostu wywalczyć najlepsze warunki dla siebie w kontekście ew. wyjścia z klubu w przyszłości lub jakiegoś wsparcia jeśli ma w nim zostać.
Nie wiem, może błądzę, może ktoś bardziej obeznany powie czy ciepło czy zimno, ale tak to czuje. Gra jest teraz głównie o rolę JK, jej format i czas.
PS. Nie wykluczałbym całkiem, że opóźnienie do końca kwietnia jest bardziej prozaiczne. Klub nie chce robić zamieszania przed ważnym meczem z Ruchem.
Ostatnio edytowane przez wierność83 : 16.04.2023 o godz. 09:00.
|