No patrz, szok i niedowierzanie, piłkarz pierwszego składu nie powiedział złego słowa o swoim trenerze, co skończyłoby się karą od klubu (bo Sobolewski go nie posadzi raczej, to by był strzał w kolano).
Problem w tym że niektórzy mają oczy i widzieli jak wyglądała gra po zmianach.
Wierz komu tam chcesz, ale jak nie masz argumentów to nie zabieraj głosu, bo głupio wychodzi
P.S. to pokażesz na tym pluszaku gdzie Cię skrzywdziłem? Bo skoro piszę takie straszne bzdury to chyba łatwo je obalić?