Cytat:
|
Czekaj czy ty na podstawie stwierdzenia,że grę robią nowi Hiszpanie i jakby nie ten zaciąg to Sobol miałby takie same wyniki jak Brzęczek wysnułeś wniosek,że ktoś uważa Brzęczka za najlepszego trenera na świecie?
|
Oczywiście z tym,że Brzęczek jest najlepszy na świecie to taki żart. po prostu rzygać mi się chce jak myślę o tym wuju, który t trafił niby dlatego, że miał papiery (selekcjoner, jednak pracował na najwyższym poziomie jakim jest kadra), a dobił tę Wisłę tak jak się dało.
Owszem, średnią miał lepszą niż Sobol wtedy, tylko mówię, dobrze, na farcie zacząl sezon, wygrał 4 mecze pod rząd (w 5 kolejkach), zapewne na famie tego, że zaczynamy wszystko od początku więc mobilizacja w drużynie była duża, do tego szczęście nam mega sprzyjało, te mecze były wygrywane z dupy. Na koniec jeszcze urwał pkt Ruchowi, gdzie też można powiedzieć, że no punktował chłop, tylko to już było ostatnie tchnienie Wuja i tej Wisły, bo już wtedy był na wylocie, kopacze mieli jechane więc na takie pojedyncze mecze jeszcze się zmobilizowali.
Sobol przejął z marszu to gówno po Wuju także na pewno łatwo nie miał. Punktował gorzej ale i rywali miał trudniejszych, z kolei sam styl gry wyglądał lepiej. Za Brzęczka na farcie wygrywaliśmy, za Sobola pechowo/frajersko przegrywaliśmy ale padaka na boisku była mniejsza.
Pamietaj też, że odszedł Wuja ale jego truskolasowi koledzy i rodzina nadal robili syf w klubie. To trochę taka spuścizna Wuja i na odwrót. Cała ekipa Dawid/Nowak/Kuba/Wuja, siebie warci, rozpierdalali ten klub. Także tez ta druzyna miała cięzko na boisku skoro w klubie i wokoł klubu był syf.
Punktowo Sobol wypadł gorzej ale jak już zobaczysz na 7 ostatnich meczów Wuja, nie patrząc na mecz w PP, to zdobył w nich 4 pkt. Te wcześniejsze 13 pkt w 5 pierwszych meczach to jest jebany fart Wuja. 7 pkt w 6 meczach Sobola tez szału nie robi.
Ale co mogę powiedzieć? Jestem pewien, że za Wuja ta drużyna własnie do końca by punktowała średnio 4 pkt/7 meczów.
Bo to kanalia była i tyle
Wuja pokazał jakim jest trenerem i jak przychodził tu jako strażak do ekstraklasy i w I lidze jak zaczął ciągną klub razem z rodziną ku II lidze. Dostał wszystko co mógł dostać, zbudował sobie z Kubą skład na spadek z I ligi, zaczął punktować 4 pkt/7 meczów. Zajebiście
I choćby z szacunku dla Sobola i tego co Wuja z Kubą w Wiśle odjebali, nawet nie powinno się go porównywać z Sobolem...
Ich życie zweryfikowało jeśli chodzi o prowadzenie klubów. Nie z przypadku to się stało w Wiśle, nie z przypadku było gówno za ich czasów w Rakowie.
Aj, szkoda gadać.