A kolega z hibernacji sie obudził po wielu latach?

Lech regularnie zarabia na młodych piłkarzach grube pieniądze. Zainwestowali lata temu w szkolenie - teraz spijają śmietanke. Dla nas jest to na ten moment nieosiągalne.
Co do wartości młodych piłkarzy. Wielu kolegów zapomina że szacowanie wartości młodego piłkarza to troche jak draft w NBA albo inwestowanie w start up-y. Ktoś kto płaci za Skórasia czy innego młodego sporo kasy po prostu inwestuje i liczy na "przyszłe zyski" czyli że piłkarz mocno się rozwinie w ciągu kilu sezonów. Czasem się tak dzieje, czasem nie - ryzyko biznesowe. Ale na ten moment taki Skóraś może prezentowac poziom "naszych Hiszpnaów" z tą róznicą że ma szanse się rozwinąć, nie musi, ale może.
Z kolei nasz L.Fernandez już osiągnął swoje apogeum... i jest gwiazdą I ligi gdzie jest najlepszym napastnikiem. Ale szans na jakiś powazny rozwój w jego wieku i poważny klub nie ma. Pewnie po powrocie do Hiszpanii byłby którymś z kolei gdzies nie wiadomo nawet gdzie... no albo Bliski Wschód.
Podsumowując - ktoś kto kupuje "młody talent" inwestuje niejako w nowy biznes (start up) o niepewnym zwrocie ale z potencjalnie dużymi zyskami. Taki piłkarz (nawet nasz Duda) nie może być oceniany za to co on GRA TERAZ, ale czy ma potencjał na WYSOKI poziom PÓŹNIEJ. A żeby to wiedziec trzeba miec cały sztab ludzi (jak w Lechu) którzy dużo spprawniej odsiewaja mniej utalentowanych piłkarzy. A czy są u nas tacy ludzie?
A Hiszpanie to jest "pewna opcja" sprawdzony biznes - ze stałą, ale za to niewielką stopa zwrotu. (Pomijam jednostkowe wyskoki jak Carlitos). Jeśli mamy kogoś kto orientuje się w tamtym rynku jak Kiko - wychodzi na to ze to najprostrze skuteczne rozwiązanie żeby zbudowac zespół na awans do eklapy to ukształtowani najemnicy którzy sa za slabi na tamtą primera division a chcieliby cos zarobić do emerytury sportowej i jeszcze chce im się grać.
Niemniej szydzić z Dudy nie ma co (i oceniac go na podstawie co gra teraz) bo może ma talent i gdyby trafił do Lecha może by błysnał, teraz czy za jakis czas. Problem w tym że my nie mamy NICZEGO co jest niezbędnę i konieczne do produkcji młodych. Od bazy po skautów i trenerów... czyli pieniędzy które na to łożymy.
Btw
Nie zdziwie się jak taki Skóras spokojnie odejdzie za 5-6 mln euro.... bo niby czemu nie? Patrząc na to ilu i jakich piłkarzy Amika sprzedała wcześniej jest to bardziej prawdopodobne niz mniej.