|
Przypominam, że jak Sobol przejął po Brzęczku kadrę to co prawda nie punktował mocno, głownie remisował na jesieni ale też gra wyglądała o niebo lepiej. A grał tym samym skłądem wtedy co Wuja.
Przypominam, ze jak Wuja przejął Wisłę po Guli i jeszcze dostał mega transfery jak na tamte realia to roz.......ił wszystko doszczętnie i ustanowił rekord niewygranych meczów!
A później w I lidze skompletował taki zajebisty skład, że mogliśmy się otrzeć w tym sezonie o spadek z I ligi.
Jedyna zasługa Brzęczka w Wiśle jest taka, że przyfarcił wygrywając na początku tego sezonu 4 mecze pod rząd z najgorszymi zespołami I ligi i średniakami, gdzie w meczach ze średniakami uratował go fart, dwie czerwone kartki dla Arki itp (chociaż to podobno na minus było bo trudniej się gra 11 na 9). a to stworzyło ułudę, że może jak na I ligę to będzie dobry trener.
Oprócz tego farta w I lidze w 4 meczach z cieniasami, cały czas, dążył do zdobywania tak średnio między 0,5-1 pkt na mecz.
I wy ....a śmiecie bronić tego idioty i stawiać go nad Sobolem? Ja .......e. To trzeba mieć tupet. Jak widać opcja truskolasowa na forum mocno się trzyma.
Każdy zdrowy psychicznie człowiek wie, że gdyby Wuja teraz był trenerem to by zajechał mentalnie co lepszych piłkarzy, ci Hiszpanie to by byli załamani tym jego .......eniem i by obniżyli loty o chociaż 50%. Już widzę te konferencje po serii wygranych meczów "I liga jest trudna, w kolejnym meczu możemy przegrać bo taki jest sport".
Brzęczek z tym swoim .......eniem, w każdej normalnej drużynie nastawionej na sukces będzie hamulcowym, który będzie wygaszał cały zapał, entuzjazm i radość z gry, strzelania goli itd będzie zabijał szczęście i kreatywnosć, a to na dłuższą metę objawi się w tragicznej serii wyników, bo nikt nie lubi takich jebanych defetystów, którzy nawet jak jesteś w sztosie i myslisz, że możesz góry przenosić, czujesz się jak Bóg, po prostu nawet nie wiesz czemu ci wszystko wychodzi, po prostu samo idzie, jak jakaś passa w grze w karty, będzie ci stał za uchem i mówił, że uważaj, bo życie jest takie trudne, że dziś jest ok ale jutro przecież możesz przegrać.
Jerze Brzęczek w pakiecie z rodziną, najgorsze co spotkało Wisłę Kraków po erze WSH, Meresińskiego i Vanny (czyli po prostu po WSH i ich klice od przejmowania klubu itp.)
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|