FraMat napisał(a):

(...)
Tak.
Potwierdzam - czepiasz się.
|
Opisałem jego WSZYSTKIE zagrania w meczu. Jeśli piszę, że podał w poprzek lub do tyłu to, gdzie tu czepianie? To jest opisanie tego co zrobił. Ale widzę, że syndrom oblężonej twierdzy już mocno wjechał.
Jeśli dla Ciebie strata na 40metrze od własnej bramki na kontrę, grając na DP to nie błąd to nie wiem co można uznać za błąd. Swojak z szesnastego metra?
Jeśli ktoś się kładzie bo przegrywa pojedynek fizyczny i ma farta, bo sędzia go uratował, bo był w nastroju do gwizdania miękkich fauli to nadal jest błąd. I to ewidentny prowadzący do akcji bramkowej.
Facet na defensywnym pomocniku nie zaliczył ani jednego przechwytu, ani odbioru.
Facet nie był pod grą tylko się chował za zawodnikami drużyny przeciwnej, gdy byliśmy przy piłce.
Gość nie skakał do główek.
Gość nie wyprowadzał piłki z własnej połowy.
Gość nie kwapił się do pressingu.
Gość krył na radar w polu karnym i truchtał zamiast sprintować w takiej sytuacji świeżo po wejściu na boisko...
A ty twierdzisz, że to czepianie?
Idź weź rozbieg i się palnij.
Tachi zaczął grać dobrze po przejściu na stopera. W pomocy był tragiczny i to nie pierwszy raz. Jego tragiczność niektórym przesłoniła piękna asysta w meczu, gdy wchodził z ławki i nie patrzyli jaki z niego kołek, który gra w piłka parzy - a w dodatku nie do końca odnajduje się w grze defensywnej w pomocy, bo po prostu nie do końca wie jak ma tam grać.
Basha zrobił więcej od niego na DP w przeciągu pierwszych 3 kontaktów z piłką.
Duda go czapką nakrywał.
Taka prawda. Sorry.