s1mone napisał(a):

O, Tachi ledwie wszedł na murawę i strata na 40m od bramki, a potem głupi faul na karnego.
W ogóle zrobię sobie notatkę z jego meczu od wejścia i wrzucę - skupiam się na nim, wniosek jak na razie jest jeden : ten drewniak jest tragiczny.
3:1 ;/
|
Karny z dupy, powinna raczej być żółta za symulkę. Szanujmy się. Na stoperze Tachi o niebo lepiej, w sumie logiczne - przecież to stoper

Co ciekawe - Colley też dziś świetny mecz. Basha też nam dupę uratował.
Poza tym - skład z pierwszej połowy zagrał świetnie - w tym Duda. Kiedy zasługuje jestem bezwzględny ale dziś - nie odstawał, ba - był jasnym punktem. Gdyby tylko grał tak częściej niż raz na 6-8 meczy...
Niestety, byli też sabotażyści. W kolejności:
- Sobolewski - błędem było zostawienie go. Skoro już koniecznie chciał wpuszczać ofiary losu na drugą połowę to mógł ich chociaż jakoś ustawić. Wolne żarty... Zadbał żeby druga połowa była emocjonująca - tyle że w negatywnym tego słowa znaczeniu. Widać że bez transferów Kiko nie istnieje.
- Młyński - na swoim zwykłym poziomie, czyli do dupy. Nawet jak dostawał dobre podanie to nie umiał opanować piłki. Wpuszczanie go to sabotaż.
- Żyro - zwrotność wozu z węglem plus debilne dośrodkowanie we własne pole karne. Negatywne rozczarowanie.
Nie mamy ławki ani trenera. Oby Hiszpanom nie zabrakło pomysłów do końca sezonu...