To ja nie wiem krysztal jak Ty to rozkminiasz. Skoro mówisz, ze możemy przegrać, a wczesniej twierdzisz, że niepowiedziane, że rywale coś przegrają. Skoro uważasz, ze przy dwóch porażkach możemy awansować to uważasz też, że rywale będą przegrywać jeszcze więcej = wszystko w naszych rękach
Prawda jest jedna, wszystko się układa pod nas, tak jak wtedy gdy spadliśmy z eklapy. I tylko od nas zależy czy swoją normę zawyżymy, wygramy tam z 6 czy 7 meczów na 8 = zdobędziemy więcej niż inni, bo inni jak pokazują mecze Puszczy, TBB, Ruchu, ŁKSu regularnie tracą punkty, i to o dziwo bardzo dużo punktów tracą. I wątpię aby nagle złapali formę na 6-7 wygranych w 8 meczach = awansujemy. Musimy jedynie znowu wykręcić wysoką średnią punktową w tych 8 meczac.
A jeśli będziemy tracić to się zrobi wyścig paralityków i tak jak mówisz, można przegrać więcej ale to będzie stąpanie po cienkim lodzie i do samego końca liczenie każdego pkt, a może i mała tabela, może gole...
Bardziej stoję przy opcji, że do końca będzie nerwowo, bo tak dużo straciliśmy na jesieni, że mamy problem i też ciężko będzie z górną połową tabeli powtórzyć praktycznie od nowa serię 7 (może być i 6) wygranych.