|
Oczywiście że JK głośno mówi że dalsze prezesowania nie było w jego dalekosiężnych planach, ale patrząc na dynamikę zdarzeń w jego życiu i przypominając sobie jak w tydzień z opcji "oddaje wszystkie swoje udziały" płynnie przeszedł do " biorę pakiet większościowy", to można się spodziewać że i tym razem ambicja weźmie górę ponad rosądkowi.
Gdyby JK miał odejśc od nas w czerwcu to wszystkie te słowa o "płynnej ewolucji, nie rewolucji" będzie można wlozyc między bajki. Kiko wspominał że pozostanie w klubie jeśli będzie dalej w nim JK. To raz.
Dwa to dyrektor sportowy na pewno chciałby się czymś wykazać.
No i trzy, niczego tak Wiśle nie potrzeba jak stabilnosci we władzach, dziale sportowym i strukturze kadrowej.
|