Drozd napisał(a):

|
A zmiany? Czasem się udają czasem nie. Młyński, że jest żenujący to wina Młyńskiego, a nie Sobola.
|
Nie chcę dyskutować z Twoją (moim zdaniem zbyt uproszczoną, chociaż miejscami uzasadnioną) wizją przyczyn porażki, odniosę się tylko do tego.
To oczywiście jest wina Sobolewskiego że wpuszcza żenującego Młyńskiego na zmianę po raz czwarty z rzędu. Zwłaszcza że wpuszcza go (nie wiadomo po co) za jednego z naszych najlepszych piłkarzy.
Zmiany Sobolewskiemu nie udają się niemal nigdy, zawsze poziom gry leci na ryj. O ile można na to przymknąć oko przy bezpiecznym prowadzeniu, to już raczej nie kiedy gonimy wynik.