|
Wydawało się że może ten awans pójść gładko, wręcz może się skończyć kilkupunktową przewagą nad wszystkimi, ewentualnie nad 3cim miejscem, a okaże się tak jak to w sporcie, niepewność i walka do końca bo wiadomo, że póki idzie to można wymyslać, że będzie passa 15 wygranych pod rząd, ale raczej co któryś mecz coś się zatnie (nawet będąc w sztosie) i przeważnie tak się kończy, że można być czegokolwiek pewnym 1 czy 2 kolejki przed końcem.
My byśmy ten awans zrobili w cuglach gdyby nie pierwsza część sezonu. Teraz trzeba było gonić i mało prawdopodobne było to, że co mecz będą 3 punkty.
Zobaczymy co dalej, mam nadzieję, że znowu wpadnie kilka wygranych szybko.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|