ciacho napisał(a):

To i tak o jakieś kilka razy lepsza taktyka niż nasza. Pierdyliard wrzutek na Rodado? Hmmm... dlaczego to się nie udało. Jeśli już mieliśmy taka zajebista taktykę to trzeba było tam ustawić Ondraska i Żyro, ale nie w 89 minucie
Mam wrażenie, że nasi pomyśleli, że jakoś to się samo wygra i w końcu coś wpadnie. I o ile w poprzednich meczach mieliśmy mnóstwo klarownych sytuacji, to dzisiaj właściwie nic.
|
Nie, nasi tak nie pomyśleli. Zaangażowanie było OK. Jeżeli nie rozumiesz dlaczego dziś było mało sytuacji proponuję przerzucić się na warcaby. Bynajmniej nie dlatego że Puszcza jest taka super.
Dzisiejszy wynik to wypadkowa skandalicznego boiska które nie powinno być dopuszczone do gry, błędów w obronie, słabego sędziowania i beznadziejnych zmian Sobolewskiego. Trzy pierwsze kwestie myślę nie wymagają większego tłumaczenia, zajmijmy się Sobolewskim:
- Duda rozegrał bardzo słaby mecz z Chrobrym gdzie miał dużo strat. Dlaczego wszedł w tym konkretnym meczu na zmianę? Znowu nie dał nic z przodu i zaliczył masę strat.
- Młyński za Mulę - po co?! Po co zamieniać zawodnika z dryblingiem i dośrodkowanie na drewniaka bez tych umiejętności? Co nam do tej pory dały zmiany Młyńskiego poza pogorszeniem gry? Efekt - Młyński psuje wszystko co może, potem już Junca gra sam po lewej...
- nie da się grać po ziemi, więc wpuszczamy pigmeja Dudę i drewniaka Młyńskiego, ale wysokich napastników Żyro i Ondraszka trzymamy do 85 minuty na ławce? Mimo że gramy już od dłuższego czasu wrzutkami?! Serio, to jest tak głupie że brak słów. Ja nie twierdzę że to gwarancja sukcesu ale jak gramy na kartoflisku (serio, tam były ślady po pługu!) i wrzucamy na aferę to dajmy sobie chociaż szansę...
Sobolewski to słaby trener, a wrzucanie leszczy takich jak Młyński i Duda broni się dopóki Hiszpanie są w stanie wziąć ich na plecy. Dzisiaj nie byli, Sobolewski wbił drużynie tymi zmianami nóż w plecy. Wunderkid Duda w 94 minucie fauluje jak debil pod polem karnym Puszczy. Po co? O czym on myśli? Czy on w ogóle myśli?
Oby Sobolewski przestał wierzyć w swoją zajebistość i wyciągnął wnioski. Chyba że nie będzie potrzeby, na takim gównie już chyba nie zagramy...
Podtrzymuję opinię że Sobolewski jest cienki taktycznie i wszystko hula jak długo Hiszpanie sami grają ze sobą, ale niech on chociaż im nie przeszkadza.