ciacho napisał(a):

|
I o ile w poprzednich meczach mieliśmy mnóstwo klarownych sytuacji, to dzisiaj właściwie nic.
|
Puszcza przez cały mecz grała dokładnie to samo, czyli obrona całą drużyną pomiędzy koleinami na boisku. Z całego meczu mieli dosłownie jedną sytuację Boguskiego + stałe fragmenty (nie wliczając sytuacji po katastrofalnych błędach Moltenisa, które po prostu nie powinny się wydarzyć).
Hajda przez cały mecz bezlitośnie wycinał Fernandeza, wychodząc za nim wysoko - Lasyk oczywiście z uśmiechem debila to puszczał. Prześladował nas w Ekstraklasie, gdzie przekręcał nam mecze, prześladuje nas i teraz.