|
Ci Hiszpanie to są chłopaki, którym nigdzie indziej nie wyszło więc biorąc wszystkie za i przeciw to zapewne awans = nowe wyzwanie, ciekawość co by osiągnęli w ekstraklasie, fajny klub, miasto i kibice, status gwiazd, Kiko i ogólnie cały hiszpański zaciąg gdzie mogą się poczuć jak u siebie w domu itp to na spokojnie każdy chce zostać na kolejny sezon a może i dłużej. No chyba, że by wleciała konkretna oferta z mocnego klubu lub mocnej ligi to pewnie to by przeważyło.
Ale myślę, że atmosfera i apetyty tych ludzi są na tyle duże, że oni z chęcią by zagrali z Wisłą w pucharach i taki cel pewnie mają na te 2-3 sezony do przodu.
Oby tylko wyniki były i atmosfera nie oklapła to może być dla Wisły ciekawy czas i spokój na kilka lat, po tym czasie zawirowań.
Gdyby po awansie im nagle odbiło i na siłę zaczęli stąd uciekać albo byle gdzie odchodzić to raczej by był prognostyk tego, że woda sodowa uderzyła do głowy.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|