Cymes napisał(a):

Coś więcej moim zdaniem.
W meczu ze Skrą, grając na wysoki kompakt Częstochowian, nasi skrzydłowi ewidentnie schodzili do środka czekając na prostopadłe piłki na wolne pole. Nawet trzecia bramka Rodado wpisuje się w ten schemat, gdzie zagranie mimo, że na napastnika, wyglądało bardzo podobnie jak przy bramkach Muli i Villara.
Dwa tygodnie później w meczu z Chrobrym mamy Mulę, który przez większość meczu schodzi do środka zabierając ze sobą prawego obrońcę i robiąc autostradę dla Junci. Jakiekolwiek przekazanie krycia po prawej stronie Głogowian praktycznie nie istniało. Natomiast Villar i Fernandez mimo, że nie są wysokimi graczami, widząc składającego się do dośrodkowania Junce czy Mule od razu szukali wyprzedzenia obrońców na styku spalonego i głowy na piątym metrze po ostrej i szybkiej wrzutce.
Takich smaczków można znaleźć więcej i nic tu nie jest dziełem przypadku. Sztab wykonuje kapitalną pracę i wbrew temu co twierdzą niektórzy, nie jest to "hiszpański samograj", a pochlebny tłit Kiko na temat pracy sztabu to coś więcej niż kurtuazja. Drużyna wychodząc z szatni wie co ma zagrać, dzięki piłkarskiej jakości potrafi to zrealizować, a co najistotniejsze dobieranie ofensywnej taktyki pod kątem przeciwnika okazuje się trafione, co dodatkowo buduje zaufanie i pewność siebie.
Nie odbieram nic Sobolewskiemu, ale myślę, że Zając może tu odgrywać większą rolę niż nam się wydaje. Ciekawostka, z której być może nie wszyscy zdają sobie sprawę - panowie nigdy nie grali razem w Wiśle, natomiast kończący w Górniku karierę piłkarza Sobol pracował z Zającem jako asystentem Nawałki. Także to nie jest tak, że legenda wzięła sobie do pracy na asystenta inną legendę. Sobol doskonale znał warsztat Zająca jako asystenta trenera i dobrze wiedział kogo bierze sobie na współpracownika.
|
napisałem: [QUOTE]Jest o wiele mniej niż dawniej i o wiele mniej niż u większości polskich drużyn podań czy zagrań nieoczywistych.[/QUOT
Cytat:
E]
Oczywiście, miałem na myśli: Jest o wiele mniej niż dawniej i o wiele mniej niż u większości polskich drużyn podań czy zagrań oczywistych.
|