s1mone napisał(a):

Dobry przykład, ostatnio wycieraczka porysowała mi szybę. Mój tata (będąc na emeryturze) sam wpadł na pomysł, że to przeszlifuje tlenkiem ceru, żebym miał lepszą widoczność i nic mi o tym nie mówił, co zamierza. Zrobił to jak byłem w pracy w swoim wolnym czasie.
|
Z tlenkiem ceru jest masa roboty, a zabawa opłacalna jest tylko przy drobniutkich mikro-ryskach. Przy większych, wyczuwalnych pod paznokciem rysach sensu nie ma, nie dość, że dużo bałaganu narobi to jeszcze można się zajechać podczas roboty. Akurat ostatnio przerabiałem problem, dziwny zbieg okoliczności
