A co takiego go w Wiśle spotkało? Moim zdaniem to raczej klub ma powody do narzekań, a Colley swoją grą raczej nie sprawił że ustawiają się poń tabuny chętnych.
Dostaje wysoki kontrakt, zawalił masę meczy w których zagrał, nikt mu pod górkę nie robi w kwesti trenowania z drużyną - ba, jest na ławce rezerwowych chociaż są wątpliwości czy słusznie, trenował na obozie w Turcji, gra w sparingach.
Zawodnik z wielkim potencjałem nie ośmiesza się w meczu z Odrą (dowolną). Pisząc o potencjale sam miałem na myśli Ekstraklasę albo ligi typu Grecka czy Turecka. No ale żeby się tam znaleźć najpierw musiałby zacząć grać solidnie w pierwszej lidze.
Naprawdę, on nie ma prawa narzekać na Wisłę, spotkało go tyle że zawiódł oczekiwania, grał bardzo słabo i usiadł na ławce. Słowem - los każdego niewypału transferowego. Z tym że on nie radzi sobie ligę niżej niż został sprowadzony...