wolfy napisał(a):

Nie rozumiem o co się rzucasz. Colley mijający się z piłkami to normalny widok również w meczach ligowych. Niewiadomski i Frątczak to parodie piłkarzy itp. itd. To nie jest przypadek że Kiko sprowadził aż tylu zawodników na raz. Nie jest przypadkiem że nowi piłkarze z miejsca zluzowali poprzedników. Nie były też przypadkiem nasze wyniki w poprzedniej rundzie i miały o wiele mniej wspólnego z Brzęczkiem, motywacja, przygotowaniami niż z umiejętnościami piłkarskimi składu.
Ja bym się zdziwił jakby obrona z Colleyem i Niewiadomskim zachowała czyste konto z pierwszoligowym średniakiem, to by było coś nowego. Przecież Niewiadomski przegrał rywalizację z Wachowiakiem...
|
Sratatata...
To co Coley prezentuje aktualnie, to właśnie efekt "pracy" z Brzęczkiem w klimacie stworzonym przez ekipę z Truskolasów. Nie tylko on "okulał". Nawet taki Frydrych po roku przebywania w "klimacie" zaczął kopać się po czole, a na początku jego jakość było widać gołym okiem. Więc przestań już wybielać patałacha Brzęczka, bo on był tylko koronnym zbukiem na zgniłym torcie który wypiekli nam Błaszczykowscy.