wolfy napisał(a):

|
Noo, ja tam widziałem starego "dobrego" Colleya przy tych straconych golach.
|
Widziałem niestety tylko jedną, zawaloną przez niego bramkę, gdzie w ekwilibrystyczny sposób asystował napastnikowi gości. Niech już idzie gdzie chce, bylebyśmy zeszli z jego kontraktu.