Patryko napisał(a):

|
W zalinkowanym filmie pod koniec Colley wprost tryska dobrym humorem, kiedy drużyna świętuje w szatni.
|
Skreślony jest przez trenera, ot cała tajemnica. Wie że z pozycji nr 2 na starcie sezonu stał się numerem 5 bez żadnych szans na wskoczenie do składu. "Kariera" mu się sypie. Ja mu się nie dziwię.
Trzeba go upchnąć gdzie się da, bo przyjdzie moment że zacznie robić kwasy. Może Szwedzi jeszcze się na niego skuszą, a mają kilka dni.