|
Igbekeme przychodzil tutaj na zasadzie "powalcz, pokaz czy jestes cos wart", a dostal w sumie bezgraniczne zaufanie. Na nim opiera sie gra, on reguluje tempo. Prawdziwy szef w srodku pola. Imho to jest lepsza wersja Lloncha. On nawet jak traci, to ustawia sie tak, ze uniemozliwia przeciwnikowi z tego skorzystac.
Ale do brzegu. Czuje, ze mu tu zaufano. I czuje, ze kolejny rok w eklapie, jesli tam potwierdzi to co pokazuje, to moze byc wielki transfer dla niego. Dlatego bedzie chcial zostac.
|