|
Trafia sobie taki Fernandez z Wisły do Lecha i daję radę. Gra sobie fajne mecze w pucharach i daje radę. Trafia do jakiegoś dziwnego klubu w środku ligi powiedzmy francuskiej i daje radę. Bez Wisły daje sobie radę w 3 lidze hiszpańskiej. To chyba jest promocja. Nawet choćby ten Carlitos -kopał się po czole gdzieś między gajem oliwnym, farmą kóz mlecznych a winnicą. Wszedł bezwzględnie na wyższy poziom. Bez Kiko i Wisły prawdopodobnie dalej by kopał oglądając pastwiska.
|