|
Tylko, że jeśli nawet jesienią wygrywaliśmy z tymi drużynami to na zasadzie farta - coś nam przypadkowo wpadło, rywal miał pecha.
Teraz jest zupełnie odwrotnie - nam wpada, bo tak wynika z przebiegu gry i - często - miażdżącej przewagi, oraz dużej liczby stwarzanych sytuacji.
Jeśli coś wpada rywalom to właśnie na zasadzie farta.
Na pewno coś jeszcze przegramy, ale właśnie pechowo, a nie dlatego, że jesteśmy gorsi.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|